Współpraca biura podróży z restauracją to jeden z kluczowych elementów udanej wycieczki – a jednocześnie punkt, w którym łatwo o opóźnienia, chaos i niezadowolenie grupy. Z punktu widzenia gościa obiad „po drodze” ma być po prostu smaczny i sprawny. Z perspektywy biura – przewidywalny, policzalny i bezpieczny.
W Spichlerz Park w Kazimierzu zauważyliśmy, że dobrze zaprojektowana oferta dla grup zaczyna się dużo wcześniej niż w momencie, gdy autokar zjeżdża na parking. To przede wszystkim jasne scenariusze (np. „obiad + czas wolny w Kazimierzu” lub „śniadanie + wyjazd dalej”), wstępnie ustalone menu oraz bardzo konkretne ustalenia dotyczące godzin. Biuro podróży nie szuka „ładnej restauracji” – szuka partnera, który sprawi, że program wycieczki będzie działał.
W praktyce model idealny opiera się na trzech filarach:
Dodatkowym atutem jest lokalizacja – to, czy restauracja faktycznie wpisuje się w trasę zwiedzania i pozwala zaoszczędzić czas na przejazdach.
Dla biur podróży, które chcą rozwijać ofertę wycieczek do Kazimierza, kluczowe staje się więc pytanie nie „gdzie zjeść?”, ale „z kim współpracować, żeby każda kolejna grupa była obsłużona tak samo dobrze?”. I to jest rola, którą Spichlerz Park może realnie wypełnić.

